top of page
Bethlehem.jpg

Pierwszy obowiązek Kościoła

Argument doktrynalny

5/16

powrót do spisu treści

<< Poprzedni
Następny >>

Z pewnością wspaniałą rzeczą jest to, że Msza św. i prawdziwe sakramenty zostały zachowane przez duchowieństwo, które pozostało wierne wierze. Musimy jednak ubolewać nad tym, że nie słyszymy wśród nas niepodważalnego głosu Piotra i zadawać sobie pytanie, czy walka została naprawdę stoczona tak, jak powinna. Czyż nie jest rzeczywiście podstawowym obowiązkiem Kościoła, gdy istnieją poważne wątpliwości co do pretendenta do papiestwa, dążyć do naprawienia tej sytuacji? Czyż boska misja Kościoła, polegająca na szerzeniu światła prawdy, która jako jedyna może nas zbawić, może opierać się na innej skale niż skała Piotra? Czyż ta skała nie musi być bez wątpienia rozpoznawalna przez wszystkich członków Kościoła?

Nie tylko rozdarty świat katolicki koniecznie potrzebuje pewności głosu Piotra, ale cały świat, pogrążony w apostazji. Świat nie znajdzie ratunku, dopóki łódź katolicka nie znajdzie się pod dowództwem katolika. Oto główny problem tego świata, problem najważniejszy, najpilniejszy, ten, który należy rozwiązać przed wszystkimi innymi. Głos, który słyszymy, nie jest rozpoznawalny jako żywy głos Namiestnika Chrystusa, a bez niego nie można nic zrobić, aby odwrócić sytuację i przywrócić porządek. Musimy pracować nad wyjaśnieniem kwestii prawowitości współczesnych pontyfików. Jest to poważny obowiązek, zwłaszcza dla wiernych biskupów, którzy dziś uosabiają widzialną władzę Kościoła.

Gdyby Stolica Piotrowa była rzeczywiście wakująca, a nawet zajmowana przez niekatolika, jak wielu uważa, wybór prawdziwego papieża byłby pierwszym obowiązkiem Kościoła. Konstytucje regulujące kwestię wakatu Stolicy Apostolskiej i wyboru Papieża Rzymskiego podkreślają pilną konieczność wyboru Najwyższego Pasterza: „najważniejsze zadanie powierzone Kościołowi przez Boga”, jak mówi nam Pius XII w konstytucji apostolskiej Vacantis Apostolicae Sedis (8 grudnia 1945 r.). A św. Pius X w konstytucji Vacante Apostolica Sede (25 grudnia 1904 r.) naucza: „Gdy Stolica Apostolska jest wakująca, najpoważniejszą i najświętszą sprawą jest wybór na najwyższego pasterza i głowy trzody Pańskiej do roztropnego i sumiennego kierowania Kościołem Katolickim, kogoś, kto, następując za błogosławionym Piotrem, reprezentuje osobę Jezusa Chrystusa na ziemi”.

Papież Bonifacy VIII w swojej słynnej bulli Unam Sanctam ostrzega nas: „Ponadto oświadczamy, głosimy i definiujemy, że dla zbawienia absolutnie konieczne jest, aby każda istota ludzka podlegała Papieżowi Rzymskiemu”. Jak więc można nie narażać swojego zbawienia, jeśli jest się całkowicie obojętnym na niekwestionowaną obecność Piotra w Kościele?

  • Telegram

Unam  Sanctam

bottom of page