
Czy powinniśmy czekać na Bożą interwencję?
Argument doktrynalny
8/16
powrót do spisu treści
<< Poprzedni
Następny >>
Bóg jest wszechmocny i nie potrzebuje współpracy ludzi. Niemniej jednak pragnie, aby ludzie z Nim współpracowali. Historia Kościoła i historia ludzkości obficie pokazują, że Bóg pragnie, aby ludzie działali i współpracowali w swoim zbawieniu. Kościół, w ten sam sposób, nie może i nigdy w przeszłości nie polegał na bezpośredniej interwencji Boga jako rozwiązanie na różne kryzysy, które dotknęły jego ziemską pielgrzymkę.
W okresie Wielkiej Schizmy Zachodniej trzech różnych „papieży” mianowało własnych kardynałów i wzajemnie się ekskomunikowało. Sytuacja była katastrofalna. Niemniej jednak chrześcijanie nie popadli w bierną postawę oczekiwania na Bożą interwencję. W Kościele zorganizowano sobór powszechny, w którym uczestniczyli duchowni z różnych frakcji oraz ludzie z różnych grup i narodów. Trzej pretendenci do papiestwa albo zrzekli się tronu, albo zostali do tego zmuszeni. Na ich miejsce wybrano Marcina V i przywrócono jedność Kościoła.
Rozwiązanie różnych kryzysów, przez które przechodził Kościół, zawsze pochodziło od duchownych, którzy pozostali wierni. Najprawdopodobniej owo rozwiązanie po raz kolejny będzie musiało pochodzić od duchowieństwa katolickiego.
Dlatego też potwierdzamy, że aby zaradzić tej niedoli Kościoła, należy podjąć działania już dzisiaj. Musimy się modlić, ale musimy również działać. Święty Ignacy z Loyoli napisał: „Musimy modlić się tak, jakby wszystko zależało od Boga, i działać tak, jakby wszystko zależało od nas”.
Uważamy, że Kościół musi dążyć do zorganizowania Niedoskonałego Soboru Powszechnego.
Czysto prawne kwestie dotyczące uprawnienia nie mogą mieć pierwszeństwa przed kwestiami wiary i prawa Bożego. Osoby pretendujące do papiestwa nauczają ewangelii innej niż ta, która została nam przekazana wraz z wiarą. To, kto w dzisiejszym Kościele ma uprawnienie, by rozwiązać tę kwestię, jest sprawą drugorzędną w stosunku do kwestii wiary i prawa Bożego. Członkowie duchowieństwa, którzy są świadomi powagi obecnej sytuacji Kościoła, nie mogą pozostawać bierni. Muszą się zjednoczyć, by szukać rozwiązania obecnego kryzysu w Kościele.