
W razie wątpliwości co do prawowitości papieża wszyscy pretendenci muszą najpierw zostać fizycznie usunięci ze stanowiska, zanim będzie można przeprowadzić nowe wybory.
Zarzuty
5/5
powrót do spisu treści
<< Poprzedni
Następny >>
Zarzut ten wynika z jednej z dwóch przyczyn:
a) na tej podstawie, że papież musi być wybrany i/lub rezydować w Rzymie,
b) na podstawie tego, że dopóki w Rzymie przebywa uzurpator, każdy nowo wybrany papież byłby papieżem budzącym wątpliwości (a zatem nie byłby papieżem prawowitym).
Na pierwszy punkt udzieliliśmy już odpowiedzi w naszej poprzedniej odpowiedzi: nie jest konieczne, aby papież mieszkał w Rzymie ani został wybrany w Rzymie, co potwierdzają zarówno historia, jak i dekret papieski.
Na drugi punkt odpowiada dalsza refleksja historyczna: w historii Kościoła było wielu antypapieży, a wielu z nich rządziło w Rzymie, podczas gdy prawowity papież przebywał poza Rzymem. To pokazuje, że zarzut ten jest fałszywy, ponieważ gdyby uzurpator lub pretendent w Rzymie sprawiał, że prawowity papież byłby wątpliwy (a zatem nieprawowity), musielibyśmy stwierdzić, że Kościół nigdy nie mógłby mieć prawowitego papieża w tym samym czasie co antypapieża, ponieważ ten drugi uniemożliwiałby istnienie tego pierwszego. Widzimy jednak, że tak nie jest. W rzeczywistości definicja antypapieża brzmi: „fałszywy pretendent do Stolicy Apostolskiej, sprzeciwiający się kanonicznie wybranemu papieżowi”. [1] , a zatem każdy z dwudziestu dziewięciu lub więcej oficjalnych antypapieży [2] w historii Kościoła istniał równolegle z prawowitym papieżem. Oto kilka kluczowych przykładów:
Antypapież Konstantyn II:
„Stefan (III) IV, papież, urodzony około 720 r.; zmarł 1 lub 3 sierpnia 772 r. Paweł I jeszcze nie był zmarł, gdy zaczęły się kłopoty związane z wyborem jego następcy. Toto z Nepi wraz z oddziałem Toskanów wtargnął do Rzymu i pomimo sprzeciwu primiceriusa Krzysztofa siłą wprowadził swojego brata Konstantyna, świeckiego człowieka, na tron Piotrowy (czerwiec 767 r.). Wiosną 768 roku Krzysztof i jego syn Sergiusz zdołali jednak uciec z miasta i z pomocą Longobardów obalili uzurpatora. Udało im się również obalić mnicha Filipa, którego niektórzy z ich longobardzkich sojuszników potajemnie wybrali na papieża. Dzięki ich staraniom Stefan, Sycylijczyk, syn Oliwusa, został w końcu kanonicznie wybrany i wyświęcony (7 sierpnia 768 r.). Był on benedyktyńskim mnichem i został wyświęcony na kapłana przez papieża Zachariasza. Po jego konsekracji antypapieże byli traktowani z największym okrucieństwem, czemu, jak się powszechnie uważa, Stefan nie był w stanie zapobiec.” [3]
Z tego opisu wynika zatem, że w Rzymie zasiadał antypapież, prawowity papież został wybrany poza Rzymem, a uzurpator został następnie usunięty.
Antypapież Benedykt X:
„Gdy tylko wieść o śmierci Stefana X we Florencji dotarła do Rzymu (4 kwietnia 1058 r.), frakcja tuskulańska mianowała następcę w osobie Jana Minciusa, biskupa Velletri, pod imieniem Benedykta X. Jego wyniesienie, wynikające z przemocy i zepsucia, było sprzeczne z wyraźnymi rozkazami Stefana X, aby po jego śmierci nie dokonywać wyboru następcy aż do powrotu Hildebranda z Niemiec. Kilku kardynałów protestowało przeciwko tym nieprawidłowym procedurom, ale zostali zmuszeni do ucieczki z Rzymu. Hildebrand wracał ze swojej misji, gdy dotarła do niego wiadomość o tych wydarzeniach. Przerwał swoją podróż we Florencji i po uzgodnieniu z księciem Godfrydem z Lotaryngii-Toskanii, że biskup Gerhard zostanie wyniesiony na papieża, przekonał część rzymskiej ludności do poparcia swojego kandydata. Wysłana do dworu cesarskiego ambasada zapewniła potwierdzenie wyboru przez cesarzową Agnieszkę. Na zaproszenie Hildebranda kardynałowie zebrali się w grudniu 1058 r. w Sienie i wybrali Gerarda, który przyjął imię Mikołaja II. W drodze do Rzymu nowy papież zwołał w Sutri licznie odwiedzany synod, na którym w obecności księcia Godfryda i kanclerza cesarskiego, Gwiberta z Parmy, ogłosił depozycję Benedykta X.” [4]
Wykazuje to zatem, że prawowity papież może zostać wybrany po wyborze antypapieża i nadal być uważany za prawowitego, nawet zanim antypapież zostanie usunięty.
Antypapież Feliks II: (Nota bene: Niektórzy słynni ludzie twierdzą, że Feliks II był prawdziwym papieżem. Nie chcemy tutaj wdawać się w tę kontrowersję, a jedynie podać przykłady sytuacji, które mogą przypominać potencjalną przyszłą sytuację w Kościele.)
„W 355 r. papież Liberiusz został wygnany do Berei w Tracji przez cesarza Konstancjusza, ponieważ uparcie bronił definicji wiary z Nicei i odmówił potępienia św. Atanazego z Aleksandrii. Kler rzymski zobowiązał się podczas uroczystego konklawe, że nie uzna żadnego innego biskupa Rzymu, dopóki Liberiusz będzie żył. («Marcellini et Fausti Libellus precum», nr 1: «Quae gesta sunt inter Liberium et Felicem episcopos» w «Collectio Avellana», wyd. Gunter; Hieronymus, «Chronicon», ad an. Abr. 2365). Cesarz jednak, który zastępował wygnanych biskupów katolickich biskupami o skłonnościach ariańskich, dołożył wszelkich starań, aby na miejsce wygnanego Liberiusza ustanowić nowego biskupa Rzymu. Zaprosił do Mediolanu Feliksa, archidiakona Kościoła rzymskiego; po przybyciu tego ostatniego Akacjusz z Cezarei zdołał nakłonić go do przyjęcia urzędu, z którego Liberiusz został był siłą usunięty, oraz do przyjęcia święceń z rąk Akacjusza i dwóch innych biskupów ariańskich. Większość rzymskiego duchowieństwa uznała ważność jego konsekracji, ale świeccy nie chcieli mieć z nim nic wspólnego i pozostali wierni wygnanemu, ale prawowitemu papieżowi.” [5]
Z tego opisu wynika zatem, że prawowity papież został wygnany z Rzymu i przebywał poza Rzymem, a w Rzymie zainstalowano antypapieża. Nawet duchowieństwo publicznie uznało tego antypapieża, ale papież zachował swoją prawowitość.
Antypapież Anaklet II:
„Obaj pretendenci [Anaklet II i papież Innocenty] zostali wyświęceni tego samego dnia, 23 lutego, Anaklet w bazylice św. Piotra, a Innocenty w kościele Santa Maria Nuova. Trudno powiedzieć, jak ta schizma zostałaby uleczona, gdyby decyzja została pozostawiona kanonistom. Anaklet miał silny tytuł zarówno pod względem prawa, jak i faktów. Większość kardynałów, na czele z biskupem Porto, dziekanem Kolegium Kardynałów, stanęła po jego stronie. Prawie cała ludność Rzymu zgromadziła się wokół niego. Jego zwycięstwo wydawało się całkowite, gdy wkrótce potem Frangipani, porzucając sprawę, która wydawała się przegrana, przeszli na jego stronę. Innocenty postanowił uciec. Gdy tylko przybył do Francji, jego sprawy przybrały korzystny obrót. «Wypędzony z miasta, został przyjęty przez świat» – pisze św. Bernard, którego wpływy i starania zapewniły mu poparcie praktycznie całego świata chrześcijańskiego. Święty przedstawia powody, dla których opowiedział się za Innocentym, w liście do biskupów Akwitanii (Op. cxxvi). Być może nie są one kanonicznie przekonujące, ale zadowoliły jego współczesnych. «i charakter naszego papieża Innocentego są ponad wszelką krytyką, nawet ze strony jego rywala, podczas gdy życie i charakter tego drugiego nie są bezpieczne nawet przed krytyką jego przyjaciół»…
„...Wiosną 1133 roku król niemiecki zaprowadził do Rzymu Innocentego, którego dwa wielkie synody, w Reims i Piacenza, ogłosiły prawowitym papieżem; ale ponieważ przybył w towarzystwie zaledwie 2000 kawalerzystów, antypapież, bezpieczny w murach Zamku św. Anioła, patrzył na to bez strachu. Nie mogąc otworzyć drogi do Bazyliki św. Piotra, Lotar i jego królowa Richenza 4 czerwca przyjęli koronę cesarską w Lateranie. Po wyjeździe cesarza Innocenty został zmuszony do wycofania się do Pizy, a przez cztery lata jego rywal pozostawał w niezakłóconym posiadaniu Wiecznego Miasta. W 1137 roku Lotar, po ostatecznym pokonaniu zbuntowanych Hohenstaufenów, powrócił do Włoch na czele potężnej armii; jednakże, ponieważ głównym celem wyprawy było ukaranie Rogera, podbój Rzymu powierzono misyjnej działalności św. Bernarda” [6]
Z tej relacji wynika zatem inna wersja historii rywalizacji o papiestwo, zawierająca kilka innych interesujących szczegółów: Prawowity papież był prawowity, ale Kościół uznał za rozsądne potwierdzenie tego faktu na dwóch synodach; pomimo podstaw do wątpliwości i sprzeciwu ze strony duchowieństwa, prawowity papież został jednak zaakceptowany przez wiernych (co dodatkowo potwierdziło jego prawowitość), a Kościół nie czekał na usunięcie uzurpatora z Rzymu, zanim poparł prawowitego papieża, ale to sam papież stał się impulsem katolików, którzy chcieli odzyskać Rzym.
W historii antypapieży można znaleźć wiele innych podobnych przykładów, ale wniosek, jaki z nich wynika, jest taki, że obecność uzurpatora w Rzymie nie stanowi wystarczającego powodu, aby wstrzymywać wybór nowego papieża, a uzurpator nie musi zostać usunięty, zanim prawowity papież zostanie wybrany lub rozpocznie znaczącą działalność.
[1] Catholic Encyclopedia, „Antipope”, wydanie z 1913 r.
[2] Tamże.
[3] Tamże. „Pope Stephen (III) IV”
[4] Tamże. „Pope Nicholas II”
[5] Tamże. „Felix II”
[6] Tamże. „Anacletus II”